IMG_5152 Kolejne spotkanie rozegraliśmy na wyjeździe z Ursusem Warszawa. Ostatnie opady deszczu sprawiły, że murawa gospodarzy nie było w najlepszej kondycji. Nie zaskoczyło to naszych chłopców, bo ostatnie treningi w KS Piaseczno odbywają się na jeszcze gorszym boisku. Chyba w końcu znaleźliśmy optymalne ustawienie na daną chwilę i widać, że chłopcy z każdym meczem coraz lepiej się rozumieją. Sporo fajnych akcji. Gdybyśmy jeszcze poprawili skuteczność pod bramką, to wynik meczu byłby dużo wyższy, a sytuacji nie brakowało. 
Bramki w meczu strzelają: wracający do formy – Michał Gęsicki (2), Adrian Makowski (1)

legia09-10

.

W kolejnym wyjazdowym meczu z wymagającym przeciwnikiem potwierdziliśmy, że wynik z Wesołą nie był przypadkiem. Remis  z KP Legia przed meczem braliśmy w ciemno. Na meczu nasze apetyty wzrosły. Można było pokusić się o jeszcze większą niespodziankę i pokonać legionistów na ich terenie. Patrząc na przebieg meczu nie byliśmy chłopcami do bicia, a wręcz przeciwnie, to my atakowaliśmy i stworzyliśmy więcej sytuacji podbramkowych. Jedną z nich wykorzystaliśmy w pierwszej połowie. Bardzo ładnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Michał Gęsicki i na przerwę schodziliśmy prowadząc 1:0. Po przerwie Legioniści rzucili się do ataku, brakowało im jednak pomysłu na sforsowanie dobrze grającej w tym dniu naszej obrony. Z każdą minutą widać było coraz większą nerwowość w szeregach Legii, a my graliśmy swoje stwarzając kolejne sytuacje podbramkowe. Zabrakło może odrobię szczęścia, a świętowalibyśmy zwycięstwo. Bramkę straciliśmy w kontrowersyjnej sytuacji. Sędzia, choć całe spotkanie prowadził bardzo dobrze, mógł w tym przypadku spokojnie odgwizdać pozycję spaloną zawodnika Legii, ale taki jest sport. Cieszymy się z remisu i ze stylu gry naszej drużyny. Tak trzymać.

Bramka: Michał Gęsicki

KS 425 Gra naszej drużyny jest jak rosyjska ruletka, nigdy nie wiadomo kiedy wypali. Znowu jesteśmy zaskoczeni, tym razem pozytywnie. Po ostatnich meczach nikt się nie spodziewał, że drużyna z Wesołej, która w lidze spisuje się całkiem dobrze, będzie tylko tłem dla naszych chłopców. Bardzo ważny był początek meczu. Pierwsze minuty wskazywały, że będzie to kolejne zacięte spotkanie. Mecz był wyrównany do 8′, kiedy to my strzeliliśmy pierwszą, bardzo ważną bramkę. Po błędzie bramkarza gości, który źle obliczył lot piłki po dośrodkowaniu Patryka Łojewskiego, futbolówkę do pustej bramki wbił Michał Gęsicki. Była to dopiero pierwsza bramka Michała  w tym sezonie (król strzelców sezonu 2008/09). Za chwilę swoją pierwszą bramkę w sezonie zdobył Mikołaj Kowalczyk (vice-król strzelców sezonu 2008/09). Od tej chwili z każdą minutą chłopcy grali coraz pewniej, a ich akcje były coraz groźniejsze. W pierwszej połowie jeszcze bramkę dorzucił Łukasz Łopuch i na przerwę schodziliśmy przy stanie 3:0. Do tej pory drugie połówki nie były naszą mocną stroną, ale w tym meczu to drużyna z Wesołej kompletnie się rozsypała. Naszym przeciwnikom nic dzisiaj nie wychodziło a my graliśmy coraz lepiej. Zmiennicy wprowadzeni przez trenera Modrzejewskiego grali równie dobrze jak pierwszy skład. Swoje pierwsze bramki w sezonie strzelił Adrian Kozłowski i Bartek Bińkowski. Na listę strzelców wpisał się również Maciek Jagiełło. W ostatniej akcji meczu honorową bramkę strzelili piłkarze z Wesołej. W końcu zagraliśmy całe spotkanie na równym, dobrym poziomie. Czekamy na powtórkę.

bramki: Michał Gęsicki, Mikołaj Kowalczyk, Łukasz Łopuch, Adrian Kozłowski (2), Maciek Jagiełło, Bartek Bińkowski, asysty: Patryk Łojewski (3), Mikołaj Kowalczyk, Adrian Makowski, Łukasz Łopuch, Adrian Kozłowski.


Powered by Wordpress
Theme © 2005 - 2009 FrederikM.de
BlueMod is a modification of the blueblog_DE Theme by Oliver Wunder
FireStats icon Działa dzięki FireStats